🍄 Gdzie na grzyby: Puszcza Kozienicka
Puszcza Kozienicka rozlewa się w zakolach Wisły i Radomki na pograniczu Mazowsza i dawnej Małopolski, tam gdzie sosnowe bory przechodzą miejscami w starodrzew dębowy pamiętający czasy, gdy okoliczne lasy były łowiskiem królewskim. To wciąż jeden z rozleglejszych kompleksów leśnych województwa, a jego wnętrze kryje piętnaście rezerwatów przyrody — więcej niż niejeden park narodowy — więc zanim zboczysz z leśnej drogi w stronę okazałych, starych dębów, warto wiedzieć, które fragmenty puszczy są tylko do oglądania. · woj. mazowieckie

Podstawa: 19 mm opadu w ostatnich 14 dniach, temperatura ok. 21°C. las mieszany sprzyja grzybom mykoryzowym.
Aktualizacja: 31.08.2026, 13:54Mapa regionu
Środek obszaru: 51.47°N, 21.35°E. Pełna interaktywna mapa Polski — na stronie głównej.
W skrócie
| Obszar | Puszcza Kozienicka |
|---|---|
| Województwo | mazowieckie |
| Zbiór grzybów | ✅ dozwolony — poza parkami narodowymi i rezerwatami |
| Typ lasu | las mieszany — dominują: sosna, dąb, brzoza |
| Najlepsze gatunki | Borowik szlachetny, Krasnoborowik ceglastopory, Maślak zwyczajny, Rydz (mleczaj rydz), Gąska zielonka, Kozia broda (siedzuń sosnowy, szmaciak gałęzisty), Podgrzybek brunatny, Kurka (pieprznik jadalny), Koźlarz babka, Gołąbek zielonawofioletowy, Muchomor czerwieniejący |
| Sezon | lipiec – październik (szczyt: wrzesień) |
Charakter lasu i podłoże
Krajobraz kształtują tarasy nadzalewowe Wisły i Radomki oraz dawne stożki napływowe, na których osiadły ubogie, przepuszczalne gleby bielicowe — to na nich najlepiej radzi sobie sosna, tworząca zwarte bory świeże na większości powierzchni kompleksu. Lasy wilgotne i łęgowe ograniczają się do wąskich pasów wzdłuż dolin rzecznych, tam gdzie woda stoi bliżej powierzchni terenu. W kilku miejscach, głównie w granicach rezerwatów, zachowały się fragmenty grądu i jasnej dąbrowy świetlistej z domieszką brzozy, osiki i graba — relikty starszego, bardziej zróżnicowanego drzewostanu, jaki niegdyś pokrywał całą puszczę, zanim gospodarka leśna przestawiła większość powierzchni na monokulturę sosnową. Najcenniejsze partie starodrzewu, gdzie pojedyncze sosny dochodzą do stu centymetrów średnicy i trzydziestu metrów wysokości, a niektóre dęby liczą sobie dwa stulecia, objęto ochroną rezerwatową — to one, a nie przeciętny bór gospodarczy, decydują o randze Puszczy Kozienickiej jako leśnego kompleksu promocyjnego.
Co tu rośnie
Dominacja sosny w drzewostanie przekłada się wprost na koszyk: maślak zwyczajny i rydz to tu pewniaki, owocujące masowo po ciepłym deszczu wzdłuż leśnych dróg, a jesienią, po pierwszych przymrozkach, dołącza do nich gąska zielonka. W starszych partiach boru, zwłaszcza tam, gdzie do sosny dochodzi domieszka dębu, szukać warto borowika szlachetnego i krasnoborowika ceglastopornego — obu można trafić także pod brzozą na skraju drogi leśnej. Kozia broda, okazały biały grzyb rosnący u nasady starych sosen, pojawia się tu jesienią regularnie, a podgrzybek brunatny i kurka owocują od lata praktycznie do listopada. Tam, gdzie zachowały się fragmenty grądu i dąbrowy — głównie w otulinach rezerwatów, choć nie w nich samych — runo bogacą gołąbki, w tym pospolity gołąbek zielonawofioletowy, oraz koźlarz babka pod brzozami. Dwa gatunki wymagają szczególnej ostrożności: muchomor sromotnikowy, najgroźniejszy trujący grzyb w Polsce, rośnie właśnie pod starymi dębami w tych samych miejscach co poszukiwane borowiki, a w czystym borze sosnowym czyha zasłonak czerwony — śmiertelnie trujący kortynowiec, którego młode owocniki bywają mylone z rydzem albo z odbarwionym przez deszcz maślakiem. Wczesną wiosną, jeszcze przed właściwym sezonem, pod sosnami pojawia się piestrzenica kasztanowata — grzyb, o którym zbieracze nastawieni wyłącznie na jesienne wysypy łatwo zapominają, a to on odpowiada za większość wiosennych zatruć w takich borach.
Kiedy jechać
Sezon w Puszczy Kozienickiej otwiera się już w kwietniu, ale to nie są jeszcze grzyby koszykowe — to czas piestrzenicy kasztanowatej pod sosnami, gatunku, na który trzeba uważać, a nie który warto zbierać. Właściwy sezon rusza w czerwcu wraz z pierwszymi kurkami i trwa do listopada, z wyraźnym szczytem w październiku, gdy chłodniejsze noce sprzyjają gąsce zielonce i późnym opieńkom. Piaszczyste, przepuszczalne podłoże boru sosnowego szybko traci wilgoć, więc w suche lata między opadami potrafi minąć nawet dwa tygodnie posuchy w lesie — w takich sezonach warto śledzić prognozy dla Radomia i Kozienic równie uważnie jak kalendarz, bo to regularność deszczu, nie sama pora roku, decyduje tu o wysypach. W wilgotniejszych, łęgowych zakątkach nad Radomką grzyby trzymają się dłużej niż w suchym borze na wydmie, co daje dodatkowy tydzień czy dwa na koniec sezonu.
Skąd wyruszyć
Naturalnym zapleczem Puszczy Kozienickiej są trzy miasta na jej obrzeżach: Kozienice od zachodu, Pionki od wschodu i Zwoleń od południa — każde z nich ma bezpośredni dostęp do lasu bez konieczności dalszego dojazdu. Przy drodze wojewódzkiej 737 między Radomiem a Kozienicami, obok pomnika Strzelców Kaniowskich, zaczyna się leśny parking i ścieżka edukacyjna „Królewskie Źródła” — prowadzi kładkami i pomostami nad doliną Zagożdżonki i to stąd najwygodniej wejść w głąb starodrzewu. W Pionkach dobrym punktem wyjścia jest okolica rezerwatu Pionki, skąd prowadzi szlak pieszy w las, a w pobliżu stoi neobarokowy kościół świętej Barbary — łatwy punkt orientacyjny dla kogoś, kto pierwszy raz szuka tu drogi. Kolejne parkingi leśne rozstawione są wzdłuż drogi krajowej 48 między Kozienicami a Białobrzegami. W głębi kompleksu, dalej od głównych dróg, warto znać nazwy Przejazd, Maryno, Augustów i Kozłów — niewielkie miejscowości i osady leśne, z których w sezonie wychodzi w las najwięcej lokalnych zbieraczy, właśnie dlatego, że okoliczne parkingi nie są oznaczone na turystycznych mapach tak wyraźnie jak Królewskie Źródła.
Zasady i ograniczenia
Sama Puszcza Kozienicka nie jest parkiem narodowym — leży w granicach Kozienickiego Parku Krajobrazowego, gdzie zbiór grzybów na własny użytek jest dozwolony na ogólnych zasadach. Inaczej jest w piętnastu rezerwatach przyrody rozproszonych po całym kompleksie: Załamek, Brzeźniczka, Ciszek, Jedlnia, Krępiec, Leniwa, Pionki, Ponty im. Teodora Zielińskiego, Zagożdżon, Źródło Królewskie, Guść, Ługi Helenowskie, Okólny Ług, Miodne i Ponty Dęby. Chronią one właśnie te fragmenty starodrzewu dębowego, jodłowego, sosnowego, olszowego, jesionowego i bukowego, po które najczęściej sięga wzrok, idąc leśną drogą — i to w nich, nie w otaczającym je borze gospodarczym, zbiór runa jest zakazany. Piętnaście rezerwatów na jednym kompleksie to dużo jak na polskie warunki, więc granice bywają blisko siebie i łatwo przejść z lasu gospodarczego w chroniony bez tablicy ostrzegawczej w polu widzenia — w razie wątpliwości lepiej zejść z obiecująco wyglądającej ścieżki niż ryzykować mandat, który za zbiór runa w rezerwacie przyrody sięga kilkuset złotych. Poza rezerwatami obowiązują tylko standardowe zasady Lasów Państwowych oraz lokalne oznaczenia stref ochronnych wokół gniazd ptaków chronionych.
Wskazówki praktyczne
Miejscowi grzybiarze najchętniej wychodzą do lasu w dni powszednie, bo Puszcza Kozienicka leży w zasięgu jednodniowego wypadu zarówno z Radomia, jak i z Warszawy, a weekendowe poranki przy Królewskich Źródłach bywają zatłoczone bardziej niż niejeden kompleks nad morzem. Warto trzymać się z dala od oznakowanych granic rezerwatów — przy piętnastu chronionych enklawach rozrzuconych po całym lesie łatwiej niż gdzie indziej wejść w strefę zakazu, nie zauważając tego wcale. Po suchszym tygodniu najlepiej szukać w wilgotniejszych obniżeniach terenu bliżej Radomki, gdzie grzybnia trzyma wodę dłużej niż na piaszczystym grzbiecie wydmy. Sosnowy bór bywa złudnie jednostajny — łatwo zgubić kierunek z dala od oznakowanych szlaków, więc dobry kompas albo aplikacja z mapą offline to tu bardziej praktyczna rada niż w lasach o urozmaiconej rzeźbie terenu.
W pobliżu
Relacje grzybiarzy
Wskaźnik na górze liczymy z pogody. Żeby sprawdzić, czy się sprawdza, potrzebujemy relacji od ludzi, którzy tu byli — z Puszcza Kozienicka na razie nie mamy żadnej.
PRZYKŁADtak wygląda zgłoszenie — to wzór, nie prawdziwa relacja
- Gdzie
- okolice miejscowości (nie podajemy dokładnego GPS)
- Kiedy
- data wyjazdu
- Co
- borowik szlachetny
- Ile
- pojedyncze sztuki / sporo / wysyp
- Uwagi
- np. „młode, sporo robaczywych, najlepiej przy młodnikach"
Zgłoszenia trafiają do moderacji. Publikujemy okolicę, nigdy dokładnej lokalizacji — miejsca grzybowe zostają Twoje.
Najczęstsze pytania
Czy są już grzyby w Puszczy Kozienickiej?
Szansę na wysyp wyliczamy codziennie z pogody. Sprawdź wskaźnik „na dziś" na górze strony — im wyższy procent, tym lepsze warunki.
Czy można zbierać grzyby w Puszczy Kozienickiej?
W lasach gospodarczych Lasów Państwowych zbiór na własne potrzeby jest dozwolony i bezpłatny; zakaz obowiązuje w parkach narodowych i rezerwatach.