grzybowy.pl

🍄 Gdzie na grzyby — województwo Warmińsko-mazurskie

Warmińsko-mazurskie to jedno z pięciu województw bez ani jednego parku narodowego, za to z sześcioma parkami krajobrazowymi i trzema dużymi kompleksami leśnymi, które warto rozróżniać, zanim wsiądzie się w samochód: płaska, jeziorna Puszcza Piska na południu, pagórkowata Puszcza Borecka z dzikim stadem żubrów pośrodku i graniczna, świerkowa Puszcza Romincka na samym północnym wschodzie, tuż przy Rosji. Historyczna granica Warmii i Mazur biegnie mniej więcej wzdłuż linii Pasłęk–Biskupiec–Szczytno — na zachód żyźniejsze, pagórkowate grunty dawnego biskupstwa warmińskiego z płatami buczyny, na wschód i północ piaszczyste bory i setki jezior dawnych Prus Książęcych. To rozróżnienie realnie przekłada się na to, czego i gdzie warto szukać. · reprezentatywny punkt: Olsztyn

🍄 Warto iść

Podstawa: 74 mm opadu w ostatnich 14 dniach, temperatura ok. 20°C. Sprawdź największe lasy regionu poniżej.

Aktualizacja: 31.08.2026, 13:54
73/100
Prognoza na 7 dni
Wybierz dzień w prognozie 7 dni, potem udostępnij grafikę zaproszenia.

Mapa grzybów

Szansa liczona dla reprezentatywnego punktu regionu (Olsztyn). Pełna mapa Polski — na stronie głównej.

Najlepsze lasy na grzyby — warmińsko-mazurskie

Największe kompleksy leśne z dozwolonym zbiorem w tym regionie:

Puszcza PiskaPuszcza BoreckaPuszcza Romincka

Charakter lasu i podłoże

Zachodnia i południowa część województwa to historyczna Warmia — falisty krajobraz moren, mniejszych jezior i gęstej sieci strumieni, z glebami średnio urodzajnymi (bielice, gleby brunatne, mady przy ujściu Pasłęki), na których obok typowego boru sosnowego trafiają się płaty grądu na żyźniejszych, wilgotniejszych fragmentach. Niedaleko Dobrego Miasta rosną Warmińskie Buczyny — chronione w ramach sieci Natura 2000 stare drzewostany bukowe, opisywane jako jeden z najdalej na wschód wysuniętych, dobrze zachowanych zwartych płatów buka w całym zasięgu tego gatunku w Europie. Naturalna granica występowania buka w Polsce biegnie w przybliżeniu wzdłuż linii Węgorzewo–Mrągowo–Olsztyn–Brodnica, czyli tuż przy północnej granicy województwa — dalej na wschód i południowy wschód, na ubogich piaszczystych sandrach, dla buka po prostu nie ma miejsca, bo to już domena boru sosnowego. I to właśnie tam, a nie w warmińskich grądach, leżą wszystkie trzy duże kompleksy leśne województwa: Puszcza Piska na południu (największa, otoczona Wielkimi Jeziorami Mazurskimi), Puszcza Borecka pośrodku (na wzgórzach morenowych Pojezierza Ełckiego, między Węgorzewem a Gołdapią) i Puszcza Romincka na samej północy (na wysoczyźnie sięgającej niemal 300 metrów nad poziomem morza, przy granicy z obwodem kaliningradzkim).

Co tu rośnie

W mazurskich borach sosnowych — czyli w Puszczy Piskiej, Boreckiej i w większej części Rominckiej — szukać trzeba tego samego zestawu, co w każdym borze na sandrze: rydza, maślaka zwyczajnego, kurki i borowika szlachetnego, a mleczaja świerkowego tam, gdzie do głosu dochodzi świerk — najliczniej w Puszczy Rominckiej, która ze względu na surowy klimat i wysokość bywa nazywana „polską tajgą”. Koźlarz pomarańczowożółty rośnie wszędzie tam, gdzie w borze pojawia się choć trochę brzozy, czyli praktycznie w każdym z trzech kompleksów. Zupełnie inaczej wygląda runo w warmińskich grądach i buczynach na zachodzie i południu województwa: tam, gdzie w drzewostanie dominuje dąb, grab czy buk, pojawia się borowik ciemnobrązowy — rzadszy i bardziej wymagający krewniak prawdziwka, kojarzony w Polsce głównie z cieplejszymi lasami liściastymi, a nie z mazurskimi borami. W tych samych żyznych, liściastych fragmentach, zwłaszcza pod starymi dębami i grabami, można natrafić na truflę letnią — nie trzeba jechać aż do Włoch, żeby jej szukać, choć w polskich lasach to zawsze kwestia szczęścia, nie pewności. Opieńka ciemna i gołąbek zielonawofioletowy owocują właściwie wszędzie, niezależnie od tego, czy stoi się w mazurskim borze, czy w warmińskim grądzie — to najbardziej uniwersalne gatunki regionu. Trzy gatunki wymagające szczególnej czujności: muchomor sromotnikowy, najbardziej śmiercionośny grzyb w Polsce, rosnący pod dębem, bukiem i grabem w cieplejszej, warmińskiej części województwa; zasłonak czerwony, śmiertelnie trujący kortynowiec z mazurskich borów sosnowo-świerkowych, mylony bywa z rydzem; oraz borowik szatański, rzadki, trujący i objęty ochroną gatunkową grzyb spod dębów, grabów i lip, na który można trafić głównie w cieplejszych, żyźniejszych lasach liściastych Warmii.

Kiedy jechać

Sezon grzybowy w warmińsko-mazurskim bywa kapryśny, bo region rozciąga się klimatycznie szerzej, niż się wydaje — w cieplejsze lata potrafi ruszyć już w czerwcu w mazurskich borach na sandrach, tak jak w Puszczy Piskiej, a w chłodniejszych, wyżej położonych partiach Puszczy Rominckiej, blisko granicy z Rosją, opóźnia się nawet o kilka tygodni względem reszty województwa. Ogólnie region należy do chłodniejszych w Polsce — noce robią się tu chłodne wcześniej niż w centralnej czy zachodniej części kraju, więc typowy dla wielu poradników „szczyt w październiku” bywa tu nieaktualny: w mazurskich borach szczyt sezonu przypada najczęściej na wrzesień, a październik i listopad należą już głównie do gatunków odpornych na chłód, jak opieńka czy gąska zielonka, która wręcz czeka na pierwsze przymrozki, by zacząć owocować. Najlepszą strategią jest sprawdzenie sezonu dla konkretnego kompleksu, do którego się wybieramy — Piska, Borecka i Romincka nie owocują jednocześnie.

Skąd wyruszyć

Z Olsztyna, stolicy województwa, do Puszczy Piskiej w okolice Rucianego-Nidy jest około 75–90 kilometrów w zależności od trasy — najwygodniej przez Mrągowo. Do Puszczy Boreckiej, w rejon Węgorzewa czy Kruklanek, trzeba przejechać około 100 kilometrów na północny wschód, a do najdalszej Puszczy Rominckiej pod Gołdapią — blisko 150 kilometrów, najdłuższa z tras w regionie, ale warta wyprawy choćby dla odmienności krajobrazu. Bliżej Olsztyna, po drodze na wschód, leżą Warmińskie Buczyny koło Dobrego Miasta, niecałe 30 kilometrów — jeśli ktoś chce zobaczyć drugi biegun krajobrazu województwa, czyli las liściasty zamiast sosnowego boru, to najbliższy i najszybszy dojazd ze stolicy regionu. Wybór kompleksu warto dopasować do dostępnego czasu: Piska na jednodniową wycieczkę z Olsztyna jest w zasięgu, Romincka wymaga już nocowania w okolicy Gołdapi.

Zasady i ograniczenia

W całym województwie warmińsko-mazurskim nie ma ani jednego parku narodowego — to jedyne takie województwo w Polsce, choć od pewnego czasu trwa dyskusja o utworzeniu pierwszego. Nie oznacza to jednak, że zbiór grzybów jest tu wszędzie bez ograniczeń: funkcjonuje sześć parków krajobrazowych, między innymi Mazurski, Welski, Puszczy Rominckiej i Wysoczyzny Elbląskiej, a w ich granicach — podobnie jak na pozostałym terenie województwa — obowiązują lokalne rezerwaty przyrody z pełnym zakazem zbioru runa leśnego. Tak jest choćby z rezerwatem Jezioro Nidzkie w środku Puszczy Piskiej czy z rezerwatami chroniącymi fragmenty Puszczy Rominckiej. Szczegółowe ograniczenia różnią się między kompleksami, dlatego przed wyjazdem lepiej sprawdzić informacje o konkretnej puszczy niż zakładać, że zasady w całym województwie są jednolite. Osobną kategorią jest poligon wojskowy w rejonie Orzysza, na południe od jeziora Nidzkiego w Puszczy Piskiej — teren zamknięty na stałe dla ruchu cywilnego, niezależnie od pory roku, gdzie w czasie ćwiczeń z ostrą amunicją wstęp bywa fizycznie niebezpieczny.

Wskazówki praktyczne

Wybierając kompleks na grzybobranie w tym województwie, warto kierować się nie tylko odległością, ale i typem lasu: Piska i Borecka to pewniak na borowiki, maślaki i rydze w typowym mazurskim borze sosnowym, Romincka — chłodniejsza i bardziej świerkowa — bywa ciekawsza dla szukających mleczaja świerkowego czy sarniaka, a okolice Dobrego Miasta i pas warmińskich grądów to jedyne miejsce w województwie, gdzie realnie można trafić na gatunki liściaste w rodzaju borowika ciemnobrązowego. Warto też pamiętać, że region jest rozległy i słabo zaludniony poza miastami — zasięg telefonu w głębi którejkolwiek z trzech puszcz bywa zawodny, więc dobrze zostawić komuś informację, w którą część lasu się jedzie.

Relacje grzybiarzy

Zbieramy relacje z konkretnych wyjazdów, żeby prognoza opierała się nie tylko na pogodzie. woj. Warmińsko-mazurskie czeka na pierwsze zgłoszenie.

PRZYKŁADtak wygląda zgłoszenie — to wzór, nie prawdziwa relacja

Gdzie
okolice miejscowości (nie podajemy dokładnego GPS)
Kiedy
data wyjazdu
Co
borowik szlachetny
Ile
pojedyncze sztuki / sporo / wysyp
Uwagi
np. „młode, sporo robaczywych, najlepiej przy młodnikach"

Zgłoszenia trafiają do moderacji. Publikujemy okolicę, nigdy dokładnej lokalizacji — miejsca grzybowe zostają Twoje.

🍄 Zgłoś znalezisko z tego regionu →

Najczęstsze pytania

Gdzie najlepiej na grzyby w województwie warmińsko-mazurskim?

Sprawdź aktualny wskaźnik „na dziś" na tej stronie oraz listę największych kompleksów leśnych regionu — każdy ma własną prognozę.

Czy w województwie warmińsko-mazurskim wolno zbierać grzyby?

Tak, w lasach Lasów Państwowych zbiór na własne potrzeby jest bezpłatny; wyjątkiem są parki narodowe, rezerwaty i uprawy do 4 m.

Zobacz też: zasady zbierania grzybów w Polsce.

⚠️ Prognoza to szacunek warunków pogodowych, nie gwarancja. Nigdy nie jedz grzyba, którego nie jesteś pewien. Serwis nie rozpoznaje grzybów.