🍄 Gdzie na grzyby — Warszawa
Warszawa ma osobliwy problem grzybiarza: najbliższy prawdziwy las, Kampinoski Park Narodowy, zaczyna się dosłownie na granicy Białołęki i Bemowa, ale zbiór grzybów jest w nim całkowicie zakazany. Gorzej — te fragmenty lasu, które przetrwały w granicach miasta i wyglądają najbardziej dziewiczo, jak Las Kabacki czy Las Bielański, też są rezerwatami przyrody objętymi tym samym zakazem. Żeby zbierać legalnie, trzeba wyjechać poza miasto w jednym z trzech kierunków: na południe do Lasów Chojnowskich i Nadarzyńskich, na południowy wschód w stronę Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, albo dalej, do prawdziwej puszczy w Kozienickiem. · woj. mazowieckie
Podstawa: 66 mm opadu w ostatnich 14 dniach, temperatura ok. 20°C. Sprawdź lasy w okolicy poniżej.
Aktualizacja: 31.08.2026, 13:54Mapa grzybów
Szansa liczona dla centrum miasta (52.23°N, 21.01°E). Pełna mapa Polski — na stronie głównej.
Lasy w okolicy
Największe kompleksy leśne w woj. mazowieckie:
Charakter lasu i podłoże
Warszawa leży w Kotlinie Warszawskiej, szerokim obniżeniu doliny Wisły wypełnionym piaskami rzecznymi — to na nich, tam gdzie zachowały się fragmenty naturalnej roślinności, wykształciły się bory sosnowe. Problem w tym, że akurat te najlepiej zachowane fragmenty od dekad chroni się jako rezerwaty: Las Kabacki na południu miasta, sąsiadujący z nim od zachodu Las Natoliński na pograniczu Ursynowa i Wilanowa oraz Las Bielański na północy mają status rezerwatu przyrody, więc mimo że administracyjnie leżą w granicach stolicy, zbiór grzybów jest w nich zakazany tak samo jak w parku narodowym. Prawdziwy, legalny do zbioru las zaczyna się dopiero za granicami miasta. Na południu i południowym zachodzie ciągną się Lasy Chojnowskie i Lasy Nadarzyńskie, zwane też Młochowskimi — piaszczyste bory sosnowe z domieszką dębu, brzozy, osiki i świerka, poprzecinane dolinami Jeziorki i Zielonej, z charakterystycznymi wydmami śródlądowymi. Na południowy wschód, w stronę Otwocka i Celestynowa, rozciąga się Mazowiecki Park Krajobrazowy — ponad 70 procent jego powierzchni pokrywają bory sosnowe, świeże i bagienne, z enklawami starych dębów. Oba te kierunki mają zupełnie inny charakter niż piaszczysto-wydmowy Kampinoski Park Narodowy na zachodzie, gdzie bory przeplatają się z bagiennymi olsami w obniżeniach między pasami wydm — krajobraz wart zobaczenia, ale nie z koszykiem w ręku.
Co tu rośnie
W obu legalnych kierunkach — chojnowsko-nadarzyńskim na południu i mazowieckim na południowym wschodzie — drzewostan jest podobny: sosna z domieszką dębu i brzozy, więc i runo się w dużej mierze pokrywa. Podgrzybek brunatny, maślak zwyczajny i kurka to gatunki pewne w obu kierunkach, owocujące od czerwca do listopada. Borowik szlachetny trzyma się starszych partii boru z domieszką dębu — takich fragmentów więcej jest w Lasach Chojnowskich i Nadarzyńskich niż w młodszym, bardziej jednorodnym drzewostanie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Koźlarz pomarańczowożółty rośnie tam, gdzie do sosny dochodzi brzoza, czyli głównie na skrajach dróg leśnych i w młodnikach. Jesienią, po pierwszych chłodniejszych nocach, w obu kierunkach pojawia się gąska zielonka, a u nasady starych sosen — kozia broda. Z ryzykownych gatunków trzeba znać dwa: muchomora sromotnikowego, który rośnie pod starymi dębami w obu kierunkach i jest najgroźniejszym trującym grzybem w Polsce, oraz zasłonaka czerwonego, śmiertelnie trującego mieszkańca czystych borów sosnowych, łatwego do pomylenia z rydzem albo z maślakiem odbarwionym przez deszcz. Wczesną wiosną, jeszcze przed sezonem grzybów koszykowych, pod sosnami w obu kierunkach pojawia się piestrzenica kasztanowata — trujący gatunek mylony czasem ze smardzem, na który trzeba uważać już od kwietnia.
Kiedy jechać
Sezon pod Warszawą trwa zwykle od czerwca do listopada, ze szczytem w sierpniu i wrześniu w Lasach Chojnowskich i Nadarzyńskich oraz nieco później, we wrześniu i październiku, w piaszczystych borach Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, gdzie podłoże potrzebuje więcej regularnych opadów, żeby grzybnia ruszyła na dobre. Bliskość dużej aglomeracji ma tu praktyczne znaczenie: im bliżej granic miasta, tym więcej zbieraczy przeczesuje las każdego weekendu, więc te same opady dają wyraźnie skromniejsze zbiory blisko Warszawy niż dalej od niej — po prostu dlatego, że grzyby są zbierane szybciej, niż zdążą urosnąć. Ostatnie fale sezonu, opieńki i gąska zielonka, trzymają się do pierwszych mocniejszych przymrozków, zwykle w listopadzie, a w łagodne jesienie sezon potrafi się przeciągnąć nawet do początku grudnia.
Skąd wyruszyć
Do Lasów Chojnowskich i Nadarzyńskich najwygodniej dojechać drogą ekspresową S7 w stronę Grójca, zjeżdżając w rejonie Piaseczna lub Zalesia Górnego — obie miejscowości leżą tuż przy granicy kompleksu. Koleją dojedzie się liniami SKM i Kolei Mazowieckich do stacji Zalesie Górne lub Piaseczno, skąd szlaki piesze zaczynają się w zasadzie od peronu. Dobrym celem są też okolice Słomczyna i Ustanowa, gdzie las przechodzi w malownicze łąki nad Jeziorką, oraz rejon Nadarzyna i Rozalina po zachodniej stronie, bliżej Lasów Nadarzyńskich. W stronę Mazowieckiego Parku Krajobrazowego wygodnie jedzie się Wałem Miedzeszyńskim do Otwocka, około 25 kilometrów, albo koleją SKM do Międzylesia, skąd blisko do okolic Starej Miłosnej. Dalej na południowy wschód, w rejonie Celestynowa, około 40 kilometrów, las jest już mniej uczęszczany niż bliższe Warszawie fragmenty parku przy samym Otwocku. Kto ma na wyprawę cały dzień, a nie tylko popołudnie, może pojechać dalej — do Puszczy Kozienickiej, około 90 kilometrów na południe, albo Lasów Spalskich w podobnej odległości na południowy zachód — dwóch kompleksów, które dają zupełnie inny, mniej przeczesywany las niż popularne wśród warszawiaków Lasy Chojnowskie czy Mazowiecki Park Krajobrazowy.
Zasady i ograniczenia
Kampinoski Park Narodowy obejmuje zbiór grzybów całkowitym zakazem — tak jak w każdym parku narodowym w Polsce, straż parku patroluje teren i wystawia mandaty sięgające, według doniesień medialnych, do 500 złotych, a w przypadku gatunków chronionych nawet do 5 tysięcy. To samo dotyczy kolejnych spośród dwunastu oficjalnych rezerwatów przyrody w granicach administracyjnych Warszawy: Lasu Kabackiego na Ursynowie i Wilanowie, rezerwatu imienia Stefana Starzyńskiego chronionego od 1980 roku, sąsiadującego z nim od zachodu Lasu Natolińskiego na pograniczu Ursynowa i Wilanowa — rezerwatu grądowego ze starodrzewem i drzewami pomnikowymi, utworzonego w 1991 roku na 105 hektarach — oraz Lasu Bielańskiego na Bielanach, rezerwatu od 1973 roku. To jeden z najczęściej łamanych zakazów w stolicy, bo intuicyjnie te fragmenty lasu wyglądają na zwyczajny miejski park. Poza miastem sytuacja jest prostsza: w Lasach Chojnowskich i Nadarzyńskich oraz w Mazowieckim Parku Krajobrazowym zbiór na własny użytek jest dozwolony, trzeba tylko omijać oznaczone rezerwaty przyrody w ich granicach — w Mazowieckim Parku Krajobrazowym są to między innymi „Na Torfach”, „Żurawinowe Bagno” i rezerwat imienia króla Jana III Sobieskiego. Praktyczna zasada dla warszawiaka jest prosta: jeśli miejsce ma w nazwie „rezerwat” albo leży w granicach parku narodowego, koszyk zostaw w domu — samo miasto niestety nie oferuje żadnego legalnego miejsca do zbioru.
Wskazówki praktyczne
Kto nie ma samochodu, powinien wybrać kierunek Zalesie Górne lub Piaseczno — to jedyny z opisanych tu kierunków z dogodnym dojazdem koleją, bez przesiadek i bez konieczności dalszego marszu od stacji. Kierowcy z większą ilością czasu zyskują więcej, jadąc od razu w stronę Celestynowa albo dalej, do Puszczy Kozienickiej — im dalej od Warszawy, tym mniejsza konkurencja o te same grzyby w sobotni poranek. Warto wyjeżdżać przed świtem, zwłaszcza w weekend — bliskość ponaddwumilionowej aglomeracji oznacza, że popularne parkingi leśne przy Zalesiu Górnym czy Otwocku bywają zapełnione już przed ósmą rano. Przed wyjściem w nieznany fragment Lasów Chojnowskich czy Mazowieckiego Parku Krajobrazowego dobrze sprawdzić na mapie granice miejscowych rezerwatów — łatwiej zrobić to w domu z telefonem w ręku, niż tłumaczyć się później ze strażnikiem parku.
Zbiór grzybów w Warszawie
W lasach gospodarczych Lasów Państwowych zbiór na własne potrzeby jest dozwolony i bezpłatny. Zakaz obowiązuje w parkach narodowych, rezerwatach przyrody i uprawach do 4 m. → zasady zbierania grzybów.
Relacje grzybiarzy
Prognoza mówi, kiedy warunki sprzyjają — relacje mówią, czy faktycznie wyszło. Z tego regionu (Warszawa) nie mamy jeszcze ani jednej.
PRZYKŁADtak wygląda zgłoszenie — to wzór, nie prawdziwa relacja
- Gdzie
- okolice miejscowości (nie podajemy dokładnego GPS)
- Kiedy
- data wyjazdu
- Co
- borowik szlachetny
- Ile
- pojedyncze sztuki / sporo / wysyp
- Uwagi
- np. „młode, sporo robaczywych, najlepiej przy młodnikach"
Zgłoszenia trafiają do moderacji. Publikujemy okolicę, nigdy dokładnej lokalizacji — miejsca grzybowe zostają Twoje.
Najczęstsze pytania
Czy są już grzyby w Warszawie?
Szansę na wysyp wyliczamy codziennie z pogody. Sprawdź wskaźnik „na dziś" na górze strony.
Gdzie na grzyby w Warszawie?
Sprawdź listę najbliższych kompleksów leśnych oraz prognozę dla województwa.
Zobacz też: gdzie na grzyby w woj. mazowieckie.